O mnie słów parę

Uwaga, sentymentalny wstęp

Pierwszy internetowy dziennik założyłem jeszcze we wczesnym liceum. Szybko okazało się, że moją ulubioną tematyką jest dzielenie się swoim muzycznym gustem (lub bezguściem). Tamten dziennik, wówczas jeden z niewielu tematycznych blogów w polskiej sieci, padł ofiarą natłoku zajęć w klasie maturalnej, zresztą pod wieloma notkami z tamtego okresu pewnie nie podpisałbym się już. Wówczas jako prawdziwy nastoletni metal, w glanach, piórach i czarnym swetrze nie dopuszczałem do odtwarzacza niczego, co nie zawierałoby choć jednej przesterowanej gitary. Dziś horyzonty mam nieco szersze, a chęć dzielenia się przemyśleniami na temat muzyki odzywa się znowu.

A to ja, czyli…

Grzesiek, w sieci jako Hastour vel Kudłaty. Student międzywydziałowych studiów humanistycznych oraz, dla odmiany, weterynarii,  przyszywany warszawiak, fan i obywatel Trójmiasta. Miłośnik jazdy konnej, gier planszowych, literatury fantastycznej. I muzyki, oczywiście.

Muzyki takiej, jak…

Od rocka już w życiu nie ucieknę, ale ograniczanie się do niego mam już za sobą. Słucham i napiszę też o folku, metalu, jazzie, czasem klasyce, a także o płytach nie dających się wtłoczyć w żadną z szufladek.

Dodaj komentarz